Felix Austria

Zdjęcie główne działu Felix Austria

Sofija Andruchowycz - Felix Austria

   Autorką powieści jest pisarka ukraińska Sofija Andruchowycz (urodzona w 1982 r.). Opisane w powieści zdarzenia mają miejsce w Stnisławowie, w XIX wieku, obecna nazwa Stanisławowa  to Iwano-Frankiwst na Ukrainie.

  Narratorką zdarzeń jest Stefania Czorneńko rezolutna i zaradna Ukrainka, którą po pożarze rodzinnego domu i śmierci rodziców przygarnął lekarz Anger. Stefania została służącą w domu Angerów i przyjaciółką Adeli – córki Angera. Z relacji Stefy dowiadujemy się, że Stanisławów ówczesny to "...mieszanina ukraińskich jęków, polskich kpin, niemieckich posykiwań.." nie brakuje w nim Żydów, Hucułów i innych narodowości. Stanisławów to również mieszanina różnych kultur, wyznań i religii, a więc miasto wielonarodowe i wielojęzyczne należące do monarchii Austro- Węgierskiej.

   Stefa to nie tylko służąca, to doskonała kucharka, a przede wszystkim wierna przyjaciółka Adeli, która wychodzi za mąż za kamieniarza Petra. Stefa nigdy nie zapomni, że jej los i los  Adeli splotły się jak dwa drzewa rosnące razem. Jest też doskonałą narratorką. Jej narracja jest drobiazgowa i wciągająca czytelnika. Aż dziwi, że ta prosta i mocna jak chłop kobieta potrafi nie tylko precyzyjnie opowiedzieć perypetie swojej pani - Adeli, ale zachwycić się występami iluzjonisty Thorna czy ocenić zachownia miejscowych elit. Potrafi też wpaść w furię, ale też wypowiedzieć głęboką refleksję, zacytować głebokie myśli osób, z którymi się spotyka, potrafi trafnie je ocenić. Można powiedzieć, że pieczołowicie portretuje postaci i zdarzenia.

     Adela to dla Stefy nieporadna mężatka, która bez Stefy nie potrafi egzystować, a jej mąż Petro żyje jakby z boku, bardziej kocha swoje nagrobne rzeźby niż żonę Adelę. Ciekawie kreśli postać chłopca Felixa, giętkiego i sprytnego złodziejaszka, wykorzystywanego przez iluzjonistę Thorna. Jego imię wywodzi się od napisu rozwieszonego między końmi na manifestacji poświęconej 70. rocznicy urodzin cesarza Franciszka Józefa.

 Czyż w powiedzeniu o iluzji nie jest zawarta głęboka prawda o życiu ludzkim? "Ludzie widzą to, co chcą zobaczyć ...są szczęśliwi, dając się oszukiwać. Jeśli zabrać im iluzję rozniosą cały świat na wióry. Tylko na iluzji, na oszukiwaniu samych siebie trzyma się ziemski porządek." Tę prawdę przekazuje Stefie iluzjonista, ale każdy, kto przeżył kilkadziesiąt lat  nie odmówi temu stwierdzeniu racji. Ważne też jest stwierdzenie Stefy: "Życie ludzkie jest takie kruche. Ulatuje jak woda z grudki suchej ziemi." Gdybyśmy pamiętali o tej prawdzie, na pewno bardziej szanowalibyśmy się wzajemnie.

  Zaskakujące czytelnika jest zakończenie powieści. Ma ono jednak wytłumaczenie i uzasadnienie narratorki. Zrozumiała, że żyła w iluzji , widziała to, co chciała. Zastanawiam się, czy ucieczka  od tego życia w iluzji, będzie dla Stefy wybawieniem? Autorka ustami narratorki ciekawie opowiedziała o historii  i życiu codziennym w Stanisławowie, prowincjonalnym miasteczku w monarchii Austro- Węgierskiej. Świetnie też nakreśliła psychologiczne portrety dwu kobiet od siebie uzaleznionych.

 

DKK Wągrowiec, listopad  2017 r.                                                     Elżbieta Muszyńska

Galerie

Zobacz ostatnie galerie z wydarzeń w naszej bibliotece

Zdjęcie galerii Tydzień Zakazanych Książek - aranżacje

Tydzień Zakazanych Książek - aranżacje

  • 10.10.2017

Zdjęcie galerii Odjazdowy Bibliotekarz 2017

Odjazdowy Bibliotekarz 2017

  • 19.06.2017

Zdjęcie galerii Tydzień Bibliotek 2017

Tydzień Bibliotek 2017

  • 24.05.2017

Zdjęcie galerii Światowy Dzień Książki

Światowy Dzień Książki

  • 10.05.2017

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2016 - Powiatowa Biblioteka Publiczna