Filmy mojego życia

Zdjęcie główne działu Filmy mojego życia

Alberto Fubuet – Filmy mojego życia

            Po raz pierwszy DKK zaoferował klubowiczom książkę autora z kręgu literatury latynoamerykańskiej. Autora „Filmów mojego życia” trudno zaklasyfikować do literatury konkretnego państwa Ameryki Łacińskiej. Urodził się w 1964 r. w Chile, dzieciństwo spędził w Kalifornii. Potem wrócił z rodzicami do Chile. Jest również reżyserem i scenarzystą filmowym.

            Książka – zgodnie z relacją autora – powstała przypadkowo. Beltran Soler, wybitny sejsmolog, udaje się do Japonii, by badać zjawiska trzęsienia ziemi i rozpocząć wykłady na jednym z uniwersytetów japońskich. W samolocie spotyka intrygującą i ciekawą kobietę, a rozmowa z nią sprawia, że przerywa podróż i postanawia spisać filmy swojego życia. Tych filmów jest około pięćdziesięciu.

            Sądziłam że będą to wnikliwe lub chociaż pobieżne recenzje. Tymczasem obejrzane filmy, z których bohater niewiele pamięta, są źródłem snucia wspomnień o swoich przeżyciach, przeżyciach swoich rodziców i członków jego rodziny, przyjaciół i bliskich. Intrygujące są losy rodziny Solera, która bezustannie jest w drodze. Zmienia miejsca zamieszkania, ciągle czegoś poszukuje, w końcu rodzice rozchodzą się.

            Zastanawiałam się, w jaki sposób ci ludzi egzystowali, wiem bowiem, że przeprowadzki są kosztowne. Rodzina Solerów czuje się jednak Latynosami, ale oddala się od tych. „z którymi w naturalny sposób jest związana”.

            Każdy z filmów świadczy o tym, że Beltran Soler „mierzy się ze swoją przeszłością; z dzieciństwem w słonecznej Kalifornii i dojrzewaniem w surowym Chile z czasów Pinocheta”.

Mierzy się też z trzęsieniami ziemi, od których jest specjalistą, które niszczą ludzi i ich dorobek życia. Ale Soler jest też zrujnowany emocjonalnie. Bardzo trafnie ocenia to recenzent na ostatniej stronie okładki: „Życie Solera pękło na pół jak skorupa ziemska na tektonicznym uskoku: między Stanami a Chile; językiem angielskim a hiszpańskim…gdzieś po drodze rozpada się jego rodzina (1978r.), gubi się sens i cel jego życia.”

            Książka wydaje się autobiograficzna. Świadczy o tym przeważająca narracja w 1. Osobie. Lektura we fragmentach jest ciekawa, a chwilami przynudza. Pewnie inaczej przyjęłabym ją, gdybym dokładniej znała historię Ameryki Łacińskiej, a szczególnie Chile. Zawiera ona wiele problemów nurtujących mieszkańców Ameryki Łacińskiej, nie jest jednak łatwa w odbiorze.

 

DKK Wągrowiec, kwiecień 2016 r.                                                             Elżbieta Muszyńska

 

Galerie

Zobacz ostatnie galerie z wydarzeń w naszej bibliotece

Zdjęcie galerii Tydzień Zakazanych Książek - aranżacje

Tydzień Zakazanych Książek - aranżacje

  • 10.10.2017

Zdjęcie galerii Odjazdowy Bibliotekarz 2017

Odjazdowy Bibliotekarz 2017

  • 19.06.2017

Zdjęcie galerii Tydzień Bibliotek 2017

Tydzień Bibliotek 2017

  • 24.05.2017

Zdjęcie galerii Światowy Dzień Książki

Światowy Dzień Książki

  • 10.05.2017

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2016 - Powiatowa Biblioteka Publiczna