Szare dusze

Zdjęcie główne działu Szare dusze

Philippe Claudel -  Szare dusze

 

 

     Autorem powieści jest francuski pisarz urodzony w 1962 r. Polskim czytelnikom znany jest z książki "Niektóre ze stu żalów" z 2002 r.  Na podstawie powieści "Szare dusze" nagrodzonej w 2003 r. francuską Nagrodą Renaudot - zrealizowano film fabularny.

      Akcja powieści rozgrywa się w okresie I wojny światowej, w prowincjonalnym miasteczku na wschodzie Francji. Narratorem jest emerytowany policjant, który po latach postanowił spisać tragiczne wydarzenia, których był świadkiem. To one sprawiają, że książkę odbieram jako kryminał. Śmierć w powieści zbiera obfite zniwo: tajemnicza śmierć córki - zwanej Pięknością Dnia - miejscowego restauratora, tragiczna śmierć młodych żołnierzy – dezerterów wojennych, samobójcza śmierć miejscowej nauczycielki oraz śmierć niewinnego dziecka – syna policjanta. Warto rozważyć każdą śmierć z osobna.

       Komentatorem zdarzeń częściowo jest sam narrator, jednak najtrafniej ocenia i komentuje opisane zdarzenia Josephina Maulaps przezywana "Skórką". Bardzo trafnie brzmi jej komentarz na temat egzystencji ludzkiej. "Ja tam nigdy nie widziałam ani łajdaka, ani  świętego. Nic nie jest ani białe, ani czarne, szare zawsze wygrywa. Tak samo jest z ludzmi i ich duszami. Jesteś szarą duszą, szarą szaruteńką, jak zresztą my wszyscy". Ten komentarz dobitnie objaśnia tytuł powieści.

       Czy jednak wszyscy bohaterowie to tytułowe szare dusze? Czy szarymi  duszami można nazwać : prokuratorów Destinata, Matzeva i sędziego Mircka? albo emerytowanego policjanta? Pierwszy morduje dziecko restauratora, obaj prokuratorzy i sędzia torturują dezerterów, by wymusić na nich przyznanie się do niepopełnionego czynu. Policjant uśmierca własne dziecko, dziecko żony, którą - jak sam powie - bezgranicznie kochał.

       Moim zdaniem te osoby to nie szare dusze, to kanalie i tchórze. Jedynie policjant przypisał sobie miano tchórza:" Każdy jest tchórzem na własną miarę." Prawdą jest też stwierdzenie policjanta: "... nagła śmierć, zabiera piękno w całej jego krasie. Na tym  zresztą polega jej potęga". Nie da się z nią walczyć."

 Powieść dobitnie oskarża wojnę, zohydza ją.:"... wojna nie tylko zabiła setki ludzi, lecz również przecięła świat na dwie części. Świat i nasze wspomnienia uczyniła, że wszystko, co działo się przedtem, wydało się nagle rajem, ukrytym w czeluściach starej kieszeni, do której nikt nie śmiał już wsunąć dłoni".

      Zdarzenia w prowincjonalnym miasteczku Francji dobitnie potwierdzają fakt, że wojna nie tylko zabija ludzi, powoduje straty materialne, ale niszczy w ludziach człowieczeństwo, powoduje nieodwracalne spustoszenia w ich psychice. Ośmielę się stwierdzić, że powoduje zezwierzęcenie.

 Iskierka nadziei tkwi w słowach policjanta pilnującego dezerterów po ich przesłuchaniu:"Było mi wstyd,że jestem człowiekiem".Wojnę oskarżają również słowa narratora:"Wojna masakruje, okalecza, brudzi, kala, patroszy, rozdziela, sieka, zabija, lecz czasem sprowadza niektóre rzeczy do właściwych proporcji".

     Książka na pozór łatwa w czytaniu, ale jej treść jest w wielu momentach przerażająca.

 Warto więc docenić różnorodne wysiłki, których efektem jest zapobieganie wojnie.

  Powieść "Szare dusze" to z jednej strony świadectwo, a z drugiej przestroga dla współczesnych.

 

 

     DKK Wągrowiec, październik 2017 r.                                          Elżbieta Muszyńska.

Galerie

Zobacz ostatnie galerie z wydarzeń w naszej bibliotece

Zdjęcie galerii Tydzień Zakazanych Książek - aranżacje

Tydzień Zakazanych Książek - aranżacje

  • 10.10.2017

Zdjęcie galerii Odjazdowy Bibliotekarz 2017

Odjazdowy Bibliotekarz 2017

  • 19.06.2017

Zdjęcie galerii Tydzień Bibliotek 2017

Tydzień Bibliotek 2017

  • 24.05.2017

Zdjęcie galerii Światowy Dzień Książki

Światowy Dzień Książki

  • 10.05.2017

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2016 - Powiatowa Biblioteka Publiczna